poniedziałek, 26 stycznia 2015

Prolog

Drogi pamiętniku!

Niedługo moje życie ma się znowu spierdolić. Kurwa mać! Chyba oszaleję. Ułożyłam sobie życie, byłam szczęśliwa, miałam przyjaciół, chłopaka. Znaczy nie był moim oficjalnym chłopakiem, ale i tak w głębi serca darzyłam go jakimś uczuciem. Jestem pewna, że minęłoby trochę czasu, a zostalibyśmy parą. Ale niestety... Muszę się wyprowadzić. A kto wpadł na ten chory pomysł? Oczywiście, że mój kochany kuzyn, który mieszka w Piotrkowie! Mam ochotę mu za to tak wyjebać! Tak go za to nienawidzę! Moi rodzice są pierdolnięci, że się na to zgodzili. Nic nie przemyśleli, taka spontaniczna decyzja. Nie liczyli się nawet po części z moim zdaniem. Teraz muszę zostawić za sobą to wszystko. Całe moje życie, szkołę, przyjaciół, jego... Nie mogę, po prostu nie potrafię do chuja. Nie dość, że wyjeżdżam tam na tą wieś co wakacje, to teraz mam tam mieszkać!!! Nie!!! Czy już może być gorzej?! Nigdzie się nie wyprowadzam!!! Niech sobie jadą na tą wieś, ale beze mnie. Nie zgadzam się na tą przeprowadzkę. Ale przecież czy moje zdanie ma jakiekolwiek znaczenie?

~~~~~~~~~~~~
 
Sieeemka ☺
Witam was na blogu moim i mojej przyjaciółki ^^
Prowadzimy go razem, bo osobno nie wyszłoby "TO" xD
Opowiadanie będzie opowiadać o bezsensownych bzdurach z życia wziętych. Bohaterki są z nami utożsamione osobowością i "chujwieczym" jeszcze. Co do wydarzeń - jest to fikcja narodzona na lekcji religii z panem D. (miłością naszego życia xD)

Mamy nadzieję, że się spodoba.

Prolog pisany na przerwie między Biologią, a Wosem (szkoła daje inspiracji xD) Dokańczała Trella na Wosie :D
Pomysł na bloga jest Sygi :D

                                                                                        Na dole zdjęcie Niki :)